O autorze
Zaczynałem jako reporter Teleexpressu, ale potem porzuciłem zaszczytną służbę prawdzie, i zdobywszy dyplom MBA zostałem cynicznym specem od public relations. Popularyzowałem w Indiach urządzenia do produkcji mgły, testowałem samochody, tłumaczyłem teksty z języków znanych mi jedynie pobieżnie, doradzałem w kwestiach związanych z importem gazu ziemnego, na moment zasiadłem nawet w radzie nadzorczej fabryki spirytusu. Na szczęście, parę lat temu uruchomiłem w sobie wrażliwośc estetyczną i od tego czasu zarabiam jako operator obrazu. Z zapałem relizuję też moje marzenie - prowadzę firmę meblarską Saska Fabrik

Delfin czy zwykły leszcz?

Pan Budka kolejny raz potwierdził swą wierność Schetynie deklarując, że nie jest „królobójcą”! Czy on naprawdę uwierzył, że Schetyna to król, a zarząd Platformy Obywatelskiej jest dworem? Taki ze Schetyny król, jak ze mnie kardynał Richelieu! A PO to nie dwór tylko bandą frajerów, których dyma byle poseł Suski.

Niechby Budka wbił noż w d...ę Schetynie po samą rękojeść – mało by to kogokolwiek obeszło, bo ich spory nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Zajęci wyłącznie sobą, postrzegający los milionów ludzi jako jakieś cholerne słupki, które rosną, albo spadają...

Nie, Panie Budka, nie uważam, by Pańska wierność (psia) wobec Schetyny była wyrazem zasad, twardego charakteru. Bo wierność prawdziwym zasadom oznaczałaby lojalność i oddanie interesom ludzi. Gdyby Pan naprawdę kierował się wiernością wobec obywateli, to mógłby Pan nawet udusić Schetynę własnymi rękami, albo przynajmniej kopnąć go porządnie w dupę! Za te zmarnowane 8 lat! Ale Pan przecież był wtedy ministrem sprawiedliwości, i jakoś nie pamiętam, by się Pan zdradził z niezłomną wiernością wobec interesów obywateli. Doskonale Pan wiedział, że wymiar sprawiedliwości działał w Polsce fatalnie, i nic Pan z tym nie zrobił, nawet Pan nie próbował o cokolwiek powalczyć. Wybrał Pan cichutką rolę w głupawo uśmiechniętej drużynie Donalda - ileż to radości, bo i Euro 2012 i orliki! Tuskowi Pan nie podskoczył, teraz Schetynie pokazuje Pan miękki brzuszek. I Pan chce być przywódcą?



Panie Borysie, jest Pan inteligentnym, wykształconym, i generalnie niegłupim facetem. Niestety najwyraźniej skretyniał Pan tak samo, jak większość polskich polityków, którzy zaczynają żyć tym, co się dzieje na ulicy Wiejskiej. Opowiada Pan jakieś głodne kawałki, które w sejmowej konwencji pieprzenia w bambus się jeszcze jako tako bronią – ale są kompletnie oderwane od tego, czym żyją ludzie. Najlepszym tego dowodem są Pańskie wywody, jak to nie będzie Pan królobójcą. Czy Pan uwierzył, że Schetyna to król, a zarząd Platformy Obywatelskiej to dwór? Taki ze Schetyny król, jak ze mnie kardynał Richelieu! A wy nie jesteście dworem, tylko bandą frajerów, których dyma byle poseł Suski.

Jesteście jak pryszczaci gimnazjaliści, którzy wchodząc na potańcówkę żarliwie kłócą się: który bierze blondynkę, a który brunetkę. A tymczasem dziewczyny już bajeruje jakiś nażelowany cwaniaczek. Wy na to patrzycie i jesteście wściekli, że te dziewczyny się łapią na takie tanie chwyty. A Wy przecież jesteście tacy inteligentni. I gdyby tylko te dziewczyny były mądrzejsze to powinny... dać się przelecieć Wam :-)
PiS nie ma nad wami żadnej moralnej przewagi - ale umie bajerować tak, że 40% obywateli bierze to za walkę o dobro obywateli. A wy tego nie umiecie, wy jesteście żałośni w tym swoim pojękiwaniu, skarżeniu się, tupaniu nóżką. Nie macie żadnego pomysłu na Polskę, macie pomysł na siebie. Pomysł, że teraz znowu rządzić będziecie Wy, tyle że Tuska zastąpi Schetyna. ...A jak teraz Budka będzie grzeczny, to może kiedyś Budka zastąpi Schetynę. Schetyna królem, Budka delfinem? Nie, nie delfinem - zwykłym leszczem.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?


Tutaj link do wywiadu, którego Borys Budka udzielił Justynie Dobosz-Oracz
Trwa ładowanie komentarzy...