Jaskrawym przejawem manipulowania świętą pamięcią setek tysięcy poległych jest zastępowanie Apelu Poległych ku czci poległym powstańcom i mieszkańcom Warszawy, Apelem Pamięci napisanym pod dyktando potrzeb politycznych. Wplatanie w pamięć o męczeństwie Powstania Warszawskiego współczesnych nam polityków jest zwyczajnie haniebne.
Chciałbym obchodzić rocznice tak, by celebrować naszą wspólnotę – tak samo, jak wspólne było męczeństwo setek tysięcy poległych Warszawiaków, tak samo jak wspólna była walka o wolną Polskę. Jeśli pomimo najgorętszych sporów wspólnie do walki Armii Krajowej stanęli wtedy wszyscy – od Narodowych Sił Zbrojnych po ocalałych żołnierzy Żydowskiej Organizacji Bojowej, to powinniśmy dziś oddawać cześć wspólnie - wyrzekając się jakichkolwiek naszych emblematów, haseł i postulatów, które przynależą do określonych środowisk, grup, opcji. Podczas Powstania Warszawskiego walczyli i ginęli ludzie wielu narodowości, religii, przekonań – i to właśnie wspólnotę wszystkich obywateli, i gotowość do poświęceń dla całej wspólnoty uznaję za wspaniałą, piękną. Każdy wrogi gest rozbijający wspólnotę współobywateli przy okazji świąt państwowych uważam za gest w istocie antypaństwowy.
Przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego chciałbym namówić do wspólnego celebrowania pamięci obu powstań warszawskich, bo przecież były dwa powstania. Pierwszym zbrojnym powstaniem było Powstanie w Getcie w 1943 roku podjęte przez Warszawiaków zamkniętych w getcie. Drugim było Powstanie Warszawskie, podjęte rok później przez Warszawiaków „po aryjskiej stronie”. Podział na te dwie strony przeprowadzili hitlerowcy, a my dziś powinniśmy go zatrzeć – z szacunkiem dla prawdy historycznej, ale i nadzieją na płynące z niej wnioski.
Oba tragiczne, bohaterskie - oba nasze! Powstanie w Getcie Warszawskim '43 i Powstanie Warszawskie '44 miały swych bohaterów, o których warto pamiętać i których trzeba czcić. Chciałbym czcić z szacunku dla ich poświęcenia i ideałów: godności człowieka, prawa do życia w wolności, poświęcenia w imię dobra wspólnoty. Pomimo głebokiej świadomości różnic jakie dzieliły powstańców 1943 i 1944 roku, potrafię bez trudu odnaleźć to co było im wspólne. W przypadku obydwu tych powstań wspólnotę stanowili polscy obywatele walczący pod biało-czerwoną flagą.
Tym co łączy oba powstania - celebrowane i czczone dotychczas zupełnie inaczej, zupełnie oddzielnie - niech wreszcie będzie nasza wspólna pamięć i cześć. Niech każdego 1 sierpnia i 19 kwietnia łączy nas szacunek dla tego co wspólne było kiedyś, i co niezmiennie wspólne jest dzisiaj.
Chwała i cześć wszystkim naszym bohaterom!
Chcesz dostawać info o nowych wpisach?
