O autorze
Zaczynałem jako reporter Teleexpressu, ale potem porzuciłem zaszczytną służbę prawdzie, i zdobywszy dyplom MBA zostałem cynicznym specem od public relations. Popularyzowałem w Indiach urządzenia do produkcji mgły, testowałem samochody, tłumaczyłem teksty z języków znanych mi jedynie pobieżnie, doradzałem w kwestiach związanych z importem gazu ziemnego, na moment zasiadłem nawet w radzie nadzorczej fabryki spirytusu. Na szczęście, parę lat temu uruchomiłem w sobie wrażliwośc estetyczną i od tego czasu zarabiam jako operator obrazu. Z zapałem relizuję też moje marzenie - prowadzę firmę meblarską Saska Fabrik

Kibole w komisariacie!

W sądach dzieje się wiele złych rzeczy, tak samo jak w policji czy służbie zdrowia. Jednak pomysł, żeby sędziów kontrolowali politycy to tak, jakby policjantów mieli kontrolować kibole, a lekarzy - przedsiębiorcy pogrzebowi.

To politycy mają być źródłem kompetencji, ładu moralnego i wysokich standardów etycznych? Czy sądy będą teraz tak bezstronne, jak obiektywna jest telewizja Jacka Kurskiego? A może będą tak kompetentne, jak Komisja Smoleńska ze swoimi parówkowymi eksperymentami. Naprawdę mało jest środowisk tak skorumpowanych, zdemoralizowanych i ogłupiałych, jak politycy! I to oni mają być gwarantem sprawiedliwości? Ta banda oszukująca w każdej sprawie (od zobowiązań wyborczych po rozliczenia delegacji); te cwane chamki załatwiające posady dla żon w państwowych spółkach? To oni mają dbać o praworządność?!? Politycy, którzy na co dzień są podzieleni na zwalczające się obozy mają być źródłem obiektywizmu i bezstronności?!?

Jeśli o składzie sędziowskim decydują politycy, to jutro politycy będą decydować o wyrokach. No chyba, że uznajemy polityków za osoby wybitnie skłonne do samokontroli i umiaru. Dobrze, dosyć sarkazmu. Sprawa jest naprawdę poważna. Nie piszę, by wyrazić oburzenie, ale zaapelować: Wszystkie ręce na pokład! Schetyna z Zandbergiem, Liroy z Kidawą-Błońską, Niesiołowski z Nowacką! Teraz już nie walczycie o swoje, tylko o nasze! Ja mogę co najwyżej pojechać pod sejm i drzeć mordę – z resztą wczoraj pojechałem! Wy możecie wiele więcej! Wy MUSICIE wiele więcej! Jeśli teraz nie obronicie państwa, to znaczy że do niczego się nie nadajecie, że nie jesteście już potrzebni!



Szczególne słowa kieruję do Władysława Frasyniuka. Tak naprawdę to w Panu pokładam nadzieję! Wiem od znajomych, że się Pan wzbrania i opiera! Panie Władku, do cholery! Jeśli tylko założy Pan partię, to ja stanę pierwszy w kolejce, żeby wpłacić składki, żeby pracować społecznie! Skrzyknę wszystkie koleżanki i kolegów, z których większość nie ma dzisiaj kogo popierać, na kogo głosować! Nie jesteśmy zaślepionymi fanami, ale wszyscy szanujemy Pana, a to cholernie dużo!

Panie Władysławie, nosz kurwa mać! Nawet jak Pan nie chce, to teraz Pan musi!

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...