Jeśli o składzie sędziowskim decydują politycy, to jutro politycy będą decydować o wyrokach. No chyba, że uznajemy polityków za osoby wybitnie skłonne do samokontroli i umiaru. Dobrze, dosyć sarkazmu. Sprawa jest naprawdę poważna. Nie piszę, by wyrazić oburzenie, ale zaapelować: Wszystkie ręce na pokład! Schetyna z Zandbergiem, Liroy z Kidawą-Błońską, Niesiołowski z Nowacką! Teraz już nie walczycie o swoje, tylko o nasze! Ja mogę co najwyżej pojechać pod sejm i drzeć mordę – z resztą wczoraj pojechałem! Wy możecie wiele więcej! Wy MUSICIE wiele więcej! Jeśli teraz nie obronicie państwa, to znaczy że do niczego się nie nadajecie, że nie jesteście już potrzebni!
Szczególne słowa kieruję do Władysława Frasyniuka. Tak naprawdę to w Panu pokładam nadzieję! Wiem od znajomych, że się Pan wzbrania i opiera! Panie Władku, do cholery! Jeśli tylko założy Pan partię, to ja stanę pierwszy w kolejce, żeby wpłacić składki, żeby pracować społecznie! Skrzyknę wszystkie koleżanki i kolegów, z których większość nie ma dzisiaj kogo popierać, na kogo głosować! Nie jesteśmy zaślepionymi fanami, ale wszyscy szanujemy Pana, a to cholernie dużo!
Panie Władysławie, nosz kurwa mać! Nawet jak Pan nie chce, to teraz Pan musi!
Chcesz dostawać info o nowych wpisach?
