O autorze
Zaczynałem jako reporter Teleexpressu, ale potem porzuciłem zaszczytną służbę prawdzie, i zdobywszy dyplom MBA zostałem cynicznym specem od public relations. Popularyzowałem w Indiach urządzenia do produkcji mgły, testowałem samochody, tłumaczyłem teksty z języków znanych mi jedynie pobieżnie, doradzałem w kwestiach związanych z importem gazu ziemnego, na moment zasiadłem nawet w radzie nadzorczej fabryki spirytusu. Na szczęście, parę lat temu uruchomiłem w sobie wrażliwośc estetyczną i od tego czasu zarabiam jako operator obrazu. Z zapałem relizuję też moje marzenie - prowadzę firmę meblarską Saska Fabrik

Pogrom

Rozmawiałem kiedyś z wysokim rangą funkcjonariuszem bezpieki, który w lipcu '46 w trybie pilnym poleciał z Warszawy do Kielc, by z ramienia UB badać sprawę. Przesłuchiwał dowódców wojska i milicji, ujętych sprawców, ofiary które przeżyły; przesłuchiwał nawet tego dzieciaka, który zaginął na 2 dni, a którego przetrzymywać mieli Żydzi.

Kiedy dopytywałem tego starego człowieka, kto właściwie inicjował rozruchy, kto dopuścił, by w biały dzień mordowano na ulicach ludzi, kto jest odpowiedzialny za te zbrodnie – ten westchnął i powiedział tylko: to była zwyczajna średniowieczna historia...

„Zwyczajna średniowieczna historia” - straszne, potwornie banalne: zamordowano 42 ludzi – tłukąc kamieniami, topiąc w strumyku, kłując nożami, wyrzucając z okien. Wszystko to działo się już rok po wojnie, w połowie XX wieku, w Polsce. Dlaczego? W przypadku pogromu kieleckiego ciągle powtarzają się głosy, że winna była rosyjska prowokacja, ubecka intryga. Że my, Polacy przecież nie zrobilibyśmy tego! Że to ktoś musiał nakręcić, zmanipulować, oszukać! W Jedwabnym zaczęli wszystko Niemcy, a w Kielcach pewnie Ruscy. A może i Żydzi?
Niejednokrotnie polemizowałem ze spiskowymi teoriami podnosząc, że intrygami i prowokacjami nie można tłumaczyć wszystkiego. Że przecież nie tak łatwo namówić tłum do mordowania ludzi – ot tak, w biały dzień, nożem, kijem, kamieniem. Ale dziś pomyślałem, że nie warto kwestionować teorii prowokacji. Owszem, trzeba przyjąć, że zwyczajni ludzie dadzą się sprowokować do okrutnych zbrodni ot tak, w biały dzień, nożem, kijem, kamieniem.

Jeszcze w Polsce nie pojawili się uchodźcy, a już politycy wzywają do obrony przed terrorystami, przestrzegają przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa naszych dzieci. Jakiś biskup przestrzega przed falą mającą zalać chrześcijaństwo, naszą cywilizację, kulturę. Jeszcześmy tych Syryjczyków uciekających przed wojną nie widzieli na oczy, a już wielu uwierzyło w plagi, które ci nieszczęśnicy mają ze sobą przynieść: od pospolitego bandytyzmu i gwałtów, aż po terroryzm i tyfus. Pewien polityk PiS z Radomia deklaruje, że nie dopuści by u niego było to samo co w Paryżu i Brukseli. ...I można by szyderczo zauważyć, że PiS dwoi się i troi, by Radom pozostał Radomiem, ale przecież żartować nie ma z czego. Ta kampania nienawiści jest skuteczna - obym nie wypowiedział w złą godzinę, że śmiertelnie skuteczna...

Jeszcze ci uchodźcy do Polski nie dotarli, a my już... nienawidzimy ich, pogardzamy nimi, boimy się ich. Normalni zdawałoby się ludzie, nie obarczeni traumą wojny cieszą się, że ciemnoskóre dzieci będące na wycieczce w Polsce opluwano, obrażano. Normalni zdawałoby się ludzie uważają przemoc tłumu wobec bezbronnego człowieka za wyraz patriotycznej postawy, za akt obrony chrześcijaństwa.

Mądre i szlachetne słowa przypominające nakazy ewangelii wypowiadają Prymas Polski abp. Polak, czy kardynał Kazimierz Nycz. Ale to ginie w potoku gróźb i wyzwisk, w strumieniu podłości i głupoty, które wartkim strumieniem płyną przez media. Ilu z Was usłyszało, co o uchodźcach mówił Prymasa Polski w Boże Ciało? A do ilu dotarły słowa celebrytki, która dziękowała Bogu oraz premier Szydło, że w Polsce nie rzucają kamieniami w samochody? I prymas i ta głupia pinda mówili o Bogu i o uchodźcach – co głębiej utkwi w głowach i sercach?
Jeszcze ci uchodźcy do Polski nie dotarli, a my już nienawidzimy ich, pogardzamy nimi, boimy się ich. Naprawdę nie trzeba wiele więcej, by w ruch poszły kamienie, kije i noże? Niech no się tylko pokażą...

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...